Świetlista tarcza

Wasze pomysly badz oczekiwania wzgledem serwera RH.
Hergen
Posty: 45

Świetlista tarcza

Post#1 » 11 mar 2018, 23:09

Za honor, za wiarę!
Obrazek

Tak, po niemal trzech miesiącach po finale Hylaj wreszcie jest klimat przeznaczony dla sług dobra oraz porządku. Czas odkurzyć święte teksty, naostrzyć miecze, połatać pancerze i unieść tarcze w obronie pokrzywdzonych. Świat potrzebuje bohaterów którzy zaniosą światło nadziei tam gdzie już dawno nie dociera!

Faktyczny wątek będzie nastawiony na storytelling oraz przygody wszelkiego rodzaju. Tutaj historia twojej postaci nabierze rumieńców a sam bohater pozna wielu sojuszników na długie lata, zobaczy kawał świata i bliżej pozna pojęcia takie jak honor, służba czy dobro.

To dobre rozwiązanie dla tych którzy nie chcą pchać swoich obrońców do pomniejszych organizacji które mogą nie obsługiwać specyfiki oraz natury szlachetnego obowiązku.

Co oferujemy?
Obrazek

*Dynamiczny klimat. To gracze głównie generują fabułę a czyny mają swoje logiczne konsekwencje. Postacie niezależne żyją i umierają na Azeroth według zasad rządzących tym światem. Dzięki paru nowym mechanikom rozwój wydarzeń zostanie odwzorowany w czasie rzeczywistym a heroiczne czyny wpłyną na otoczenie.

*Pełne wsparcie dla ławek. Nic cię nie zatrzyma jeśli masz sprawiedliwość po swojej stronie! Ta niespotykana okazja nie zamieni życia rycerza w jałową pustynię lecz bujny las. Co więcej, w ramach misji każdy pozna wielu ciekawych kompanów...więc może drobny uczynek zamieni się w początek wspaniałej znajomości?

*Możliwość rozwoju. Każdy jest inny i każdy ma swoją ścieżkę którą może kroczyć. Windykator? Namaszczony rycerz który odnalazł broń swego ojca? Nic nie stoi na przeszkodzie a dzięki bardzo bezpośredniemu podejściu w relacji prowadzący-gracz zaistnieje wiele okazji do osiągnięcia swoich (szlachetnych) celów.


Wymagania
Obrazek

1.Charakter: Dowolny dobry, jednak postacie chaotyczne będą musiały przynajmniej przez chwilę szanować autorytety.

2.Klasa: Dowolna, najlepiej niewymagająca nie-praworządnego charakteru ani bycia złym. Wszelakie mroki (wliczając w to wszelakich ,,niespaczonych") również odpadają a pozostali arkaniści powinni być bardziej moralni niż magiczni.
3.Przynależność: Przymierze lub przynajmniej częściowa neutralność.

4.Rasa: Każda rasa standardowa posiadająca w swoich szeregach kapłanów lub paladynów światłości oraz gnomy i mieszańce ras przymierza (np.półork).

5.Wymogi co do odgrywania: Zrozumienie koncepcji własnej postaci-robimy klimat któremu będzie bliżej do wspaniałych opowieści o szlachetnych rycerzach niż do ,,maratonu palenia żywcem wszystkiego co się rusza". Jeśli szukasz dużej ilości zabijania to faktycznie odradzam kliamacenie tutaj-nie szykuje się druga inkwizycja. Nie mam nic przeciwko fanatyzmowi o ile ma jakieś granice.

6.Poziom: Dowolny. Zarówno nowicjusze jak i weterani dziesiątek bitew będą witani z otwartymi ramionami.


Wątek za zgodą Byqu poprowadzi Hergen-wszystkie postacie, zdarzenia oraz przedmioty zostaną uznane za kanoniczne poprzez otwarty dialog z ekipą i szczegółowe arkusze wglądu nadesłane do bezpośredniej oceny jeszcze przed debiutem określonych elementów fabuły w klimacie.


Podczas pisania tego tematu nie ucierpiało żadne kodo.

Hergen
Posty: 45

Re: Świetlista tarcza

Post#2 » 21 mar 2018, 23:19

Szare problemy Redrigde
Powiada się że wieśniacy po zniknięciu kriomanty zaczęli widywać dziwne ślady w okolicy tartaku... drwale którzy na początku trzeciego miesiąca poszli to sprawdzić do tej pory nie wrócili, natomiast same tropy przestały pojawiać się równie szybko co się pojawiły.

W międzyczasie gnolle zachęcone chwilowym brakiem orków oraz żywiołaków nabrały pewności siebie tak dużej że dnia 17 trzeciego miesiąca podczas nocnej warty na moście jeden ze strażników mógł jednego postrzelić z kuszy z baardzo bliskiej odległości. Na szczęście druga wojna gnolli jest (raczej) niemożliwa ale dodatkowa ochrona karawan kosztuje więc prędzej czy później ceny pójdą w górę.

Co gorsza, drużyna zwiadowców patrolujących granicę z wypalonymi ziemiami spostrzegła w szkle lunety ognisko przy starej bramie a przy nim kilka humanoidalnych sylwetek. Jedni twierdzili że to byli orkowie, inni że zwykli bandyci a mieszkańcy po wsłuchaniu się w opowieść pijanego zwiadowcy dorzucili sporo od siebie-teraz gada się nawet o demonach, nieumarłych i reszcie badziewia.

Wróć do „Propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

Zaloguj się  •  Zarejestruj się