Wojna domowa wisi na włosku!

Miejsce, gdzie mozna znalezc informacje o tym, co sie dzieje w klimacie oraz biezace plotki krazace po uniwersum.
Awatar użytkownika
100
imiennik
GM
GM
Posty: 498
Kontaktowanie:

Wojna domowa wisi na włosku!

Post#1 » 27 sie 2016, 19:22

Sytuacja polityczna w Żelaznej Kuźni


Obrazek

Minęły dwa lata od czasu, gdy król pod górą, Magni Miedziobrody, zstąpił do świętego sanktuarium krasnoludów - gdzie znajduje się Kowadło Tytanów.
Gdy samo wnętrze masywu drżało, a podstawy świata zdawały się chwiać - zszedł tam, aby zapobiec tragedii. Sam jednak zapłacił za to wysoką cenę - a wraz z nim jego lud.

Oto bowiem ciało jego stało się kryształem, a on sam - przestał różnić się niczym od pomnika, niezdolnego do ruchu, walki. Ani zajęcia się problemami swoich poddanych.

Początkowy, krótkotrwały chaos powstrzymały zwołane obrady Senatu - i autorytet Muradina Miedziobrodego, który wezwał do spokoju. Powszechnie sądzono, że to właśnie on zostanie kolejnym po Magnim królem - i że w Żelaznej Kuźni zapanuje pokój i praworządność.

Obrady jednak przedłużały się, a klany zaczęły się niepokoić - i niepokój ten trwa już dwie wiosny, zdając się przy tym narastać z każdym miesiącem. Chodzą słuchy, że szybką koronacje blokują Dzikie Młoty, które same chcą skorzystać z politycznej próżni, która zapanowała w stolicy i uszczknąć coś dla siebie z władzy zapewnianej przez starożytne miasto.

Mówi się też - a to oburza wielu - że część senatorów zawiązała partie, której celem jest osadzenie na tronie córki Magniego - Moiry - lub też jej syna, Fenrana Thaurissana, spłodzonego ze znienawidzonym Imperatorem Mrocznego Żelaza, który teoretycznie posiada najsilniejsze prawa do tronów obu wielkich klanów.
Dowody tej politycznej niemocy widoczne są w całym królestwie - niektóre posterunki zostały opuszczone, strażnicy gór, dla których wsparcie zmniejszono, mają coraz większe problemy z utrzymaniem dróg - a niektóre z mniejszych klanów posiadających własne sympatie (a popierających zazwyczaj ideę koronacji Muradina) zbierają - jak szepcze się po kątach - zbrojnych w stolicy, najwyraźniej z zamiarem rozwiązania sprawy siłowo.

Na ulicach wykutego w górze miasta czuć napięcie, a przyjezdni członkowie innych ras Przymierza traktowani są jeszcze mniej przyjaźnie niż zazwyczaj. Zdaje się, że kolejna w krasnoludzkiej historii wojna domowa jest nieunikniona - i wisi na włosku.

_____________________________________________

OOC: Zapraszamy wszystkich zainteresowanych grających rasami Przymierza do wspólnego klimatu w pogrążonym w politycznym chaosie krasnoludzkim królestwie pod górą. Fabuła RH w tym wypadku odbiega nieco od oficjalnej fabuły blizzowej, zaciekawionych zachęcamy do tworzenia przedstawicieli jedynej słusznej rasy! (PS: krasnoludów)

Pytania można zadawać w tym temacie lub na kanale irc: #iron
Post sponsorowany przez FlejmHejtFerment spólka z.o.o.

Awatar użytkownika
100
qylees
Posty: 820

Re: Wojna domowa wisi na włosku!

Post#2 » 25 wrz 2016, 18:42

Obrazek
Żelazna Kuźnia

Dzień po rzekomym ataku Kyharstrasza Wiarołomcy na Mokradłach i zamieszaniu w Ambasadzie Mrocznego Żelaza w Żelaznej Kuźni i innych miast krasnoludzkiego państwa pojawiły się ogłoszenia - pisemne i donośnie krzyczane przez heroldów - o następującej treści:

Obywatele Żelaznej Kuźni!
W celu zachowania porządku i spokoju, świadomi zadań jakie stawiają przed nami Przodkowie i Historia, w związku z przedłużającymi się niepokojami społecznymi i naruszaniem granic Królestwa przed jego wrogów, ogłaszamy z dniem dzisiejszym STAN WYJĄTKOWY na terenie CAŁEGO KRAJU.

1. Wystąpienia przeciwko pokojowi i prawu będą karane z najwyższą surowością - tak jak ma to miejsce w czasie wojny.

2. W Żelaznej Kuźni zakazuje się zbierania w zgromadzenia większe niż dziesięć osób, chyba że wymagają tego obowiązki służbowe.

3. W Żelaznej Kuźni ODWOŁUJE SIĘ trzecią, nocną zmianę i wprowadza na czas jej trwania GODZINĘ POLICYJNĄ. Możliwość pracy i poruszania się po mieście można uzyskać od komendanta właściwego miejscu zamieszkania posterunku straży.

4. Wprowadza się obostrzenia w korzystaniu z Kolejki łączącej Żelazną Kuźnie z miastem Stormwind. Podróżni muszą liczyć się ze zwiększonymi środkami bezpieczeństwa.

5. Na podstawie odpowiednich regulacji przyznaje się Straży specjalne uprawnienia.


<Pieczęć Senatu>


Blady strach padł na część krasnoludów. Czyżby sytuacja zmierzała jednak ku wojnie domowej?! Podobno niektóre klany ostrzą już topory...

Co czeka Królestwo pod Górą?

Krasnoludek
Posty: 88

Re: Wojna domowa wisi na włosku!

Post#3 » 07 lis 2016, 23:42

Powrót króla

Obrazek

Choć echa kryzysu politycznego długo będą rozbrzmiewać w Khaz'Modan, a rany przezeń otwarte długo jeszcze będą jątrzyć się i boleć, sytuacja uległa chwilowemu uspokojeniu. Królestwo pod Górą znów ma króla. Anvilmar powrócił, by objąć tron swego dziada.

Przywiedziony do Ironforge przez wyprawę Ghardima Gromobrodego, młody krasnolud został zaprezentowany Senatowi i głowom wielu klanów - popierała go spora frakcja w tym pierwszym, a na wielu z tych drugich zrobił dobre wrażenie. Sam Arcykapłan Wielkiej Świątyni, Lider Kultu Tytanów, Pomazaniec Tytanów, Stary Buc Rohan udzielił mu swego poparcia - i w końcu poprowadził też jego koronację.

Do wielkiej sali tronowej przybyły poselstwa wszystkich ras Przymierza, zgromadził się też tłum gapiów - głównie krasnoludów, aczkolwiek nie tylko. Wszyscy zebrali się w oczekiwaniu na objęcie tronu przez potomka Modimusa Anvilmara.

Ceremonię rozpoczęło kazanie - arcykapłan mówił o koszmarze Wojny Trzech Młotów, koszmarze, któremu nie można pozwolić powrócić. Mówił o kompromisie, jaki stanowi koronacja Anvilmara i o tym, że wszyscy powinni być z niej w równym stopniu zadowoleni i niezadowoleni, więc w gruncie rzeczy jest całkiem sprawiedliwa. Lud krasnoludów najwyraźniej zgodził się z tą retoryką, bowiem na pytanie "czy uzna go za swego króla" odpowiedział w większości twierdząco - mniej lub bardziej entuzjastycznie. Niektórzy zachowali ponure milczenie, ale nikt nie odważył się otwarcie sprzeciwić. Nawet Cesarzowa-Regentka Moira pochyliła głowę.

Thargas Anvilmar złożył więc odpowiednie przysięgi przed obliczem Tytanów, Przodków i ludu krasnoludów i został pobłogosławiony, a jego skroń przyozdobiła korona inkrustowana złotem i mrocznym żelazem, wysadzona rubinami i ozdobiona piórami gryfów - elementami symbolizującymi wszystkie trzy Wielkie Klany, które miał zjednoczyć pod swym panowaniem. Powstał z klęczek jako Thargas, syn Garnira z klanu Anvilmar, pierwszy tego imienia, Wielki Król wszystkich krasnoludów, Lord Ironforge, Król Pod Górą, Protektor Khaz'Modan i Władca Trzech Młotów.

Wygłosił płomienną przemowę, w której podkreślał siłę krasnoludów, ale też nawoływał do zjednoczenia się w obliczu przeciwności, które niewątpliwie nadejdą - i przywitania ich zwartym murem krasnoludów stojących ramię w ramię i błyskiem stali w promieniach słońca.

Odebrał następnie hołd od swoich doradców - Rada Trzech Młotów złożyła mu w darze szczątki legendarnego młota Anvilmara, jego przodka, zaś Senat - w osobie Gundrika Thunderhammera, senatora do spraw wojny - bezcenne pisma z Uldaman. Po nich nadeszła lawina tanów mniejszych i większych klanów, niosących najróżniejsze podarki, od skromnych po niezwykle bogate. Przed królem krasnoludów pokłoniła się nawet nocna elfka Vanessa, niosąca w darze zdobiony pierścień, a także Valdox Pretroxan, jeden z tych, którzy sprowadzili Anvilmara do Ironforge.

Gdy sznur wręczających dary i składających hołd już się skończył, Wielki Król wyraził uznanie dla członków wyprawy, którzy go odnaleźli i przekonali do powrotu do miasta - dla Ghardima Gromobrodego, Thangora Hammerhanda, Gloirina Ognistorękiego, Senki Firebelly, Miltona Kamiennonogiego, Kharriga Winterfury, Valdoxa Prexotrana, półelfki Lisy, Rhoana Lycetha, Blanki Steelynx i Thourigga z Gór. Wyraził też ubolewanie w związku ze śmiercią dwojga ostatnich i oddał należną cześć ich pamięci.

Następnie zdecydował się nagrodzić członków wyprawy, uprawniając Thangora Hammerhanda - być może z racji tajemniczej nieobecności Ghardima Gromobrodego na koronacji? - do przyjęcia miana Oathkeeper i założenia nowego klanu, który miał dzielić z tymi, którzy zechcą połączyć z nim krew i nazywać go bratem.

Ceremonia dobiegła końca, gdy król ogłosił, że wszelkie rachunki w karczmach stolicy pokryje w noc koronacji królewski skarbiec. Zarówno krasnoludy jak i ich goście z innych ras ruszyli więc na podbój tych przybytków, a choć zdarzyło się kilka burd, parę śmierci z przepicia, masa oszustw podatkowych i kilka innych niespodzianek, pod górą rozbrzmiała muzyka i zapanowała wreszcie radość - choćby na chwilę.

Pytanie tylko - na jak długo. Czy młody król utrzyma tron, który zdobył? Czy jedność, którą obiecywał okaże się czymś więcej niż tylko marzeniem? To wszystko pokaże czas, ale w tej chwili Khaz'Modan zaczerpnęło przynajmniej pierwszy mocny oddech po długim czasie trawiącej je choroby.
Thorbrom Frostblade - popełnił samobójstwo w lochach Ironforge
Dungard Ironcutter - zginał w nierównej walce z orkami w Ashenvale
Hargrim Stonehand- niegdyś generał Gwardii Khaz'Modan, później Kapitan Szarego Trybunału. Zginął podczas szturmu na Cytadelę Korony Lodu. Spoczywa w Ironforge.

Thangor Hammerhand - sędziwy zwiadowca Armii Ironforge, przemiły staruszek

Za Króla, za klany, za Khaz'Modan!

Wróć do „Wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

Zaloguj się  •  Zarejestruj się