Gilneas - preludium.

Miejsce, gdzie mozna znalezc informacje o tym, co sie dzieje w klimacie oraz biezace plotki krazace po uniwersum.
Ghutar
Posty: 414

Gilneas - preludium.

Post#1 » 27 lis 2011, 17:59

Obrazek

Tak tak, moi mili zaczynamy fabularny wstep dla Gilneanczyków. Pierwszym aktem bedzie :


Rebelia Crowleya.

Obrazek

Bunt dumnego lorda z pólnocy, mimo uplywajacych lat wciaz jeszcze sie tli. Dobrze zakonspirowani dzialacze, determinacja i geste lasy Gilneas uniemozliwiaja jak do tej pory rojalistom ostateczne rozprawienie sie z rebelia. Wsród konspiratorów chodza plotki iz Lord Darius szykuje cos naprawde duzego.


Z drugiej strony natomiast rojalisci slyszeli pogloski iz Vincet Godfrey jest juz o wlos od rozpracowania struktur rebelii. W tym dziele dolaczyl podobno do niego jego bratanek Clarence, a z nim (teoretycznie) autorytet Ligi Dzentelmenów.

Nie mniej konflikt wciaz trwa, szczesliwie nie ciagnac za soba wielu ofiar. Wiekszosc jego uczestników zna sie od dziecka, czy to blizej czy z widzenia. I nie wielu jest w stanie w pelni intencjonalnie zabic znajomego. Zreszta na takie traktowanie przeciwnika nalega Crowley jak i Greymane – obaj przeciez przed wybuchem walk byli dobrymi przyjaciólmi.





Wszystkich chetnych na steampunkowe, mniej epickie ale za to zdecydowanie filmowe klimaty zapraszam do dolaczenia do zabawy w Gilneas.

Zgloszenia chetnych – zarówno istniejacych jak i nowych postaci przyjmuje PM do soboty.
Wasza liczba okresli czy fabula bedzie dwutorowa (dal rebeliantów jak i rojalistów – z mozliwymi konfrontacjami) czy przedstawimy tylko czesc poswiecona jednej stronie.
Wystarczy mi 5 osób na jedna strone.
PROSZE O WSTEPNE DEKLARACJE REBELIANT CZY ROJALISTA

Dla waszej wygody udostepniam CALE stworzone przeze mnie Gilneas wraz z utworzonym fragmentem stolicy (wspólnym dla wszystkich) niestety chwilowe ograniczenia (instancja) uniemozliwiaja zabawe na terenie panstwa bez GM wiekszej ilosci niz 5 osób. Sama stolica jest dostepna dla wszystkich chetnych, w razie potrzeby zostanie równiez rozbudowana. Wszystkie sprawy TECHNICZNE rozwiazane zostana w SOBOTE o 18.

Utworzony zostaje kanal #Gilneas. Dla wszystkich zainteresowanych.
Zrób pirata!
Morskie Bractwo!

Ghutar
Posty: 414

Re: Gilneas - preludium.

Post#2 » 28 lis 2011, 13:09

Dla ulatwienia kontaktu :

Zalozona w grze Gildia : Gilneas (dla wszystkich uczestników zabawy)
Kanal w grze : Gilneas (z duzej !)
Zrób pirata!
Morskie Bractwo!

Awatar użytkownika
Alauna
Posty: 587

Re: Gilneas - preludium.

Post#3 » 28 lis 2011, 20:27

Z tego co czytalam jedna rzecz wymaga pierw wyjasnienia... Mianowicie fabularna sytuacja Gilneas.


-> W 6 roku rozpoczyna sie 2 wojna, w której to sily Gilneas z rozkazu króla Genna Greymane nie biora udzialu. Szczesliwie Przymierze radzi sobie bez nich. Niedlugo po tych wydazeniach powstaje sciana odgradzajaca Gilneas od reszty swiata.

-> Rok 20 (11 lat temu) Arugal uzywa Worgenów przeciwko pladze. Jednak klatwa przeszla nawet za mury...

-> Dla latwego liczenia co Wasze postacie wiedza na podstawie ich wieku, to jest rok 31.

Tak na prawde rebelia Dariusa Crowleya miala miejsce miedzy tym 6 a 20 rokiem. U nas, jak wiekszosc rzeczy, nastepuje przedluzenie w czasie i rebelia dalej sie ciagnie. Az do teraz. Przez co mozliwe, ze ma wiekszy zasieg... Mozliwe, ze skonczy sie inaczej - wszystko jest mozliwe !

Jednak - spór miedzy Rojalistami a Rebeliantami nie jest o wladze. Ani o Worgeny. Chodzi o Mur. Wielki Mur Greymannów, który od okolo 25 lat (wiec dla niektórych cale zycie) odgradza Gilneas od reszty swiata NIE POZWALAJAC na wymiane osób miedzy Gilneas a zewnetrznymi ziemiami. Nawet kiedy reszta swiata jest w coraz wiekszej potrzebie pomocy.

Rebelianci uwazaja, ze to byl najwiekszy blad Genna. Ze mur powinien runac (A mury ruuuna... Runa, ruuuna...), zarówno z obywatelskiego poczucia obowiazku wobec reszty bylego Lordaeronu, jak i ze wzgledu na przeczucie ze nawet za murem w koncu dopadnie ich zagrozenie z ktorym nie dadza sobie rady. W koncu to tylko mur który stanie sie w koncu odgrodzeniem od potencjalnego ratunku w takiej sytuacji. Klatwa Worgena przelewajaca sie przez mur zapewne dala tylko temu dodatkowa sile. Oczywiscie istnieja tacy co licza na zyski na przynalezeniu do Rebelii.

Rojalisci podazaja slepo za wladza, widzac w murze najlepszy z czynów Genn'a, który pomimo porazki w starciu z klatwa Worgena, dalej spelnia swoja role. To glównie zatwardziali tradycjonalisci, którzy boja sie badz brzydza zmian. Albo po prostu widza swoja szanse realizacji jako poplecznicy królewskiego rodu liczac przy tym na zyski.
Postacie

"The realm’s bleeding
It suffers
Old and weak
No further argued
There is war at hand
(The system’s weak)
Engines running"

Ghutar
Posty: 414

Re: Gilneas - preludium.

Post#4 » 28 lis 2011, 20:55

W gruncie rzeczy prawda. Ale nie demonizujmy jednej ze stron.

Tlo konfliktu to rzecz jasna Mur Greymana, wzniesiony zaraz po 2 wojnie by na zawsze odciac Gilneas od problemów zewnetrznego swiata (trzeba pamietac, ze wtedy bylo to jedno z najpotezniejszych ludzkich królestw) caly myk polegal na tym, ze za sprawa Godfreya odcinal akurat wlosci jego najwiekszego rywala - Crowleya.

Podstawa konfliktu byl wiec prosty fakt - odciecia czesci królestwa przez mur. Dokladnie rzecz biorac - Pyrewood, Zamku Shadowfang i Ambermill.

Druga sprawa byla 3 wojna i odmowa pomocy Lordearonowi przez Gilneas, Genn Greymane juz podczas drugiej wojny uznal iz przymierze nie jest warte poswiecenia zycia chocby przez jednego Gilneanczyka, dlatego i tym razem odmówil pomocy.

Przywódca buntu Lord Darius Crowley, byl od poczatku sympatykiem przymierza, a poza tym Pyrewood i Ambermill nalezaly do niego.

Rojalisci nie sa slepymi zausznikami wladzy - nie mniej, od poczatku popierali budowe muru. Udowadniaja, ze to wlasnie mur uratowal Gilneas przed losem Lordearonu (nieumarli w zaden sposób nie spenetrowali muru). Wielu z nich to patrioci, ludzie odwazni i trudni do ocenienia jako "podazajacy slepo za wladza" - chociazby Ksiaze Liam Greymane.

Motto rojalistów "We protected Gilneas from the the Scourge, we protected Gilneas during the Northgate rebellion. We will protect Gilneas from whatever this new threat may be."


Natomiast Tradycjonalizm i Izolacjonizm to tendencje wbudowane praktycznie w cala nacje, szczególnie mlode pokolenie wychowane juz po budowie muru. Nie mozna wiec tych cech przypisywac tylko jednej stronie.
Zrób pirata!
Morskie Bractwo!

Ghutar
Posty: 414

Re: Gilneas - preludium.

Post#5 » 28 lis 2011, 23:12

Lekki bump i informacja.

Tak, mozna nie opowiadac sie po ZADNEJ ze stron konfliktu, byc postacia neutralna. Dla tych tez cos sie znajdzie.
Zrób pirata!
Morskie Bractwo!

Ghutar
Posty: 414

Re: Gilneas - preludium.

Post#6 » 02 gru 2011, 17:43

Gilneas jest oficjalnie otwarte!
Troszke w nim niedoróbek, ale póki co jest do waszej dyspozycji. Wszelakie sugestie, prosby co do zmian przyjmuje na privie.

Tedy dostajemy sie do "Gilneas City" tj. fragmentu stolicy Gilneas.
Obrazek
Tedy wracamy do dobrego Stormwind. (Kamyk jest w krzaczorach.)
Obrazek
A tedy udajemy sie na teren Gilneas. Pamietajcie - max w 5 osób wejdzie na raz tak by sie widziec wzajemnie, po powrocie wpiszcie wszyscy .kcekoxu !
Obrazek
Zrób pirata!
Morskie Bractwo!

Awatar użytkownika
Tyrr
Posty: 73

Re: Gilneas - preludium.

Post#7 » 23 gru 2011, 1:12

<a teraz bardziej klimatycznie o dotychczasowych wydarzeniach: fragmenty artykulów z "Dziennika Gilneanskiego">

Liga Dzentelmenów otwiera nowe muzeum
O grupie badawczej, znanej jako Liga Dzentelmenów, kraza mieszane opinie, jednak wszyscy sadzili, ze organizacja przestala prosperowac dobry rok temu, od czasu, gdy podjeli sie odbyc podróz dookola swiata.
Lord Clarence Wellson III, zalozyciel Ligi, jakis czas temu powrócil z wyprawy i stopniowo sprowadzal zza granicy przerózne towary. Zapytany wówczas, co znajduje sie w skrzyniach, odmawial udzielenia informacji.
Teraz jednak wiemy juz, co planowal. Od niedawna w stolicy rozwieszane sa afisze, oglaszajace otwarcie nowego muzeum Ligi Dzentelmenów, w którym podziwiac bedzie mozna eksponaty pochodzace z wypraw badaczy poza Mur Gerymane. Liczne dzienniki z podrózy juz wedruja do sklepów, a w samym muzeum znajda sie miedzy innymi archeologiczne znaleziska traktujace o kulturze Vrykuli, czy starozytne szkielety ogromnych gadów. Z nieoficjalnych informacji wynika równiez, ze Liga przygotowuje sie do prezentacji wykorzystywanych przez nia nowoczesnych srodków transportu, a na pierwszy ogien pójdzie najprawdziwsza lódz podwodna!
Uroczyste otwarcie odbedzie sie jutro o dziewietnastej. Serdecznie zapraszamy!


DRAMAT NA ULICACH MIASTA
Na obywateli dzielnicy katedralnej padl strach. Jedynie kwestia czasu bylo to, aby sumiennie zatajana przez pewne organizacje sprawa niedawnych mordów ujrzala wreszcie swiatlo dzienne. Mieszkancy niebezpodstawnie obawiaja sie, ze morderca, który zabil juz dwie niewinne osoby, zamierza kontynuowac swoja dzialalnosc, dajac tym samym poczatek prawdziwej rzezi.
Pierwsza ofiara byl starzec, którego tozsamosci jeszcze nie ujawniono. Mimo nieudolnych prób utrzymania go przy zyciu, stracil on zbyt wiele krwi i zmarl na rekach ratowników-amatorów. Ten okrutny mord mial miejsce tuz obok nowego muzeum Ligi Dzentelmenów, którego uroczyste otwarcie wówczas sie odbywalo. Tuz przed atakiem grupa przestepców dokonala zuchwalego wlamania do zbiorów ukrytych pod muzeum. O dziwo nic wartosciowego nie zostalo jednak skradzione. Istnieje podejrzenie, ze wlamywacze wspólpracowali z morderca. Niektórzy z gosci rozpoczeli poscig za zabójca na wlasna reke, zamiast natychmiast powiadomic o tym straz. Brawurowa próba zatrzymania psychopaty skonczyla sie, jak nietrudno sie domyslic, jego ucieczka oraz kilkoma ranami postrzalowymi, którymi obarczeni zostali czlonkowie poscigu. Na szczescie tej nocy morderca nie pozbawil juz nikogo wiecej zycia. Do czasu...
Dwa dni pózniej, w ciemnym zaulku znaleziono zwloki bogatego bankiera, Patricka Howarda. Zeznania swiadków utwierdzaja nas w przekonaniu, iz sladami mordercy ruszyla grupa sledczych. O ile wiadomo, nikogo nie znalezli.


POZAR W DZIELNICY KUPIECKIEJ
Wczorajszego wieczoru groza zagoscila na obrzezach osiedla w dzielnicy kupieckiej. Wskutek pozaru z powierzchni ziemi zmieciona zostala cala kamienica. Zeznania sasiadów wskazuja na to, iz w trakcie pozaru miala miejsce seria pomniejszych wybuchów i trzasków, na koniec zwienczona potezna eksplozja, która spowodowala zawalenie sie calego pietra. Z tego co wiadomo, kamienica byla pusta i nikt nie ucierpial, a wybuchy spowodowane byly znajdujaca sie w budynku spora aparatura do produkcji alkoholu.
Wszystkich zdziwila jednak reakcja czlonków tzw. Ligi Dzentelmenów, którzy to juz dzis rano wynajeli ekipe do prowadzenia wykopalisk wsród fundamentów kamienicy. Czyzby spodziewali sie znalezc wsród ruin jakies nowe eksponaty do muzeum? A moze po prostu szukaja magazynu z wyprodukowanym przez wlasciciela budynku alkoholem?


Nieudany lot Ligi Dzentelmenów

W ramach prezentacji nowoczesnych srodków transportu, Liga Dzentelmenów postanowila zrekonstruowac lot zeppelinem, którego uzyli do pokonania Muru Greymane ponad rok temu. Niestety, tym razem nie poszlo im juz tak dobrze, poniewaz naoczni swiadkowie zeznaja, ze z powodu usterki, pojazd musial ladowac awaryjnie w lesie Darkwald. Na szczescie nikt nie odniósl zadnych powazniejszych obrazen, chociaz zaloga zeppelina odmawia udzielenia informacji na temat lotu.

Awatar użytkownika
Tyrr
Posty: 73

Re: Gilneas - preludium.

Post#8 » 28 gru 2011, 0:40

<ciekawy artykul z dzisiejszego egzemplarza>

GÓRA LODOWA U WYBRZEZY GILNEAS
Dzisiaj o swicie dwójka rybaków spojrzala na pólnocny zachód i zauwazyla tajemniczy bialy ksztalt wybijajacy sie ponad horyzont. Z poczatku stwierdzili, ze to jedynie zludzenie optyczne, pózniej jednak zaczeli sie zastanawiac, czy to aby nie jakis statek plynacy zbyt blisko linii brzegowej, lecz poruszal sie zbyt wolno. Poinformowali o tym odkryciu wladze i po kilku godzinach nasi reporterzy mieli juz pewnosc, ze znalezisko to jest najprawdziwsza góra lodowa. Sama wysokosc jej czubka wystajacego ponad tafle wody szacuje sie na okolo 60 stóp wysokosci, a szerokosc na ponad sto. Nigdy wczesniej nie odnotowano takiego zjawiska w tych rejonach. Grupa ornitologów juz zapowiada ekspedycje majaca na celu zbadanie obiektu w poszukiwaniu rzadkich gatunków pingwinów. Spekulacje na temat pojawienia sie tutaj góry lodowej sa rózne. Niektórzy twierdza, ze pojawila sie tu za sprawa tajemniczych mocy. Meteorologowie uwazaja, ze nastepuja gwaltowne zmiany klimatyczne na calym Azeroth, co moze wkrótce spowodowac prawdziwy kataklizm. Gdyby jednak góra ta miala przebyc do nas droge az z pólnocnych lodowców, na poczatku swej podrózy musialaby byc wprost OGROMNA. Byc moze wkrótce, a byc moze nigdy nie poznamy jej prawdziwej historii.

Awatar użytkownika
Tyrr
Posty: 73

Re: Gilneas - preludium.

Post#9 » 29 gru 2011, 0:23

<kolejny wycinek traktujacy o górze>

Tajemnicza smierc ornitologów
Dzisiaj przed poludniem, pomimo wczesniejszych wzmianek o jutrzejszej wyprawie grupa ornitologów wyruszyla, aby zbadac nasz nowy nabytek w postaci lodowej góry. Planowali tam zostac do wieczora i juz mieli wracac, gdy zdarzyla sie tragedia. Góra z nieznanych przyczyn zaczela sie rozpadac na pojedyncze fragmenty i znikac w morskich odmetach. Niedlugo po tym fale przyniosly na brzeg szczatki czlonków ekspedycji. Nie wygladali oni jednak na topielców. Wszyscy mieli na szyjach petle, na ciele rany, swiadczace o strzelaninie, polamane belty a nawet slady szponów. Na plazy znaleziono równiez duzo starsze ludzkie kosci oraz, jak swiadcza zeznania rodziny, zwloki dwóch rybaków, którzy wczoraj poinformowali obywateli o pojawieniu sie góry. Czymkolwiek ona byla, od dzis zostala owiana zla slawa.

Awatar użytkownika
Tyrr
Posty: 73

Re: Gilneas - preludium.

Post#10 » 07 sty 2012, 22:50

<artykul z przedwczoraj>

LIGA DZENTELMENÓW ZAKLADA ZOO

Dzis do portu przybil statek przewozacy, jak sie okazalo na polecenie Ligi Dzentelmenów, ogromne skrzynie, w których zamkniete byly rzadkie okazy niebezpiecznych gadów z Krateru Un'Goro. Nikt nie przypuszczal, ze sa oni w stanie nawet pozwolic sobie na taka ekstrawagancje. Zaden czlonek organizacji nie chce przyznac, w jaki sposób udalo im sie pochwycic i przeniesc do Gilneas zwierzeta, entuzjastycznie zachecaja oni jednak do odwiedzenia nowego ZOO juz w poniedzialek w parku botanicznym. Zapraszamy wiec wszystkich chetnych, aby na wlasne oczy zobaczyli ginace juz, jedyne w swoim rodzaju gatunki gadów.



<i dzisiejszy>

CHAOS W PARKU BOTANICZNYM

Dzisiejszego wieczoru doszlo do katastrofy na terenie nowo powstalego z inicjatywy Ligi Dzentelmenów ZOO. Do parku wybrala sie dzis grupa skladajaca sie wylacznie z czlonków organizacji. Cale szczescie, ze nie bylo wsród nich osób postronnych, poniewaz niedlugo po ich wkroczeniu na teren parku, rozpetalo sie prawdziwe pieklo. Nieliczni swiadkowie, którzy odwazyli sie wyjrzec przez okno, twierdza, ze w nagle jeden mezczyzna podszedl do groznie wygladajacego monstrum i rozpial jego lancuchy. Gad w szale zaczal miotac sie po placu, a w miedzyczasie inni juz uwalniali kolejne osobniki. Prawdopodobnie chcieli wykorzystac je do wlasnych celów, jednak w swej pysze przeliczyli sie, poniewaz zwierzeta rzucily sie na nich. Walka trwala dlugo. Podobno nie obylo sie bez ofiar po obu stronach, chociaz informacje te nie sa potwierdzone. Park na chwile obecna jest zamkniety i remontowany. Zwierzeta, które przezyly zostaly ujarzmione i na razie przetrzymywane sa z dala od mieszkanców. Na zadania obywateli, szczególnie tych mieszkajacych w okolicy parku, w sprawie poczynan Ligi Dzentelmenów zostalo wszczete postepowanie sadowe. Czyzby naukowcy rzeczywiscie próbowali wcielic w zycie jakis chytry i niebezpieczny przeciwko miastu?

Wróć do „Wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron

Zaloguj się  •  Zarejestruj się