Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Miejsce, gdzie mozna znalezc informacje o tym, co sie dzieje w klimacie oraz biezace plotki krazace po uniwersum.
Awatar użytkownika
100
imiennik
GM
GM
Posty: 520
Kontaktowanie:

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#241 » 23 lip 2017, 13:08

Pustkowia

Od paru dni po Ratchet oraz Rozdrożach krążą plotki o zdecydowanie wzmożonej aktywności kolcogrzywów w ostatnich dniach. Coś musiało wydarzyć się na pagórkach na północ od traktu między dwoma miastami, które zamieszkiwane są przez świnioludzi, bowiem Ci coraz częściej się pokazują i coraz większymi grupami. Nie wydają się być jednak agresywne - zwiadowcy i traperzy donoszą, że najczęściej widuje się ich na zbieraniu kamieni drewna, ścinaniu drzew czy polowaniu na okoliczną zwierzynę. Rzekomo wszystko to znoszą do swojej wioski na pagórkach, z której coraz częściej unoszą się kolumny siwego dymu. Znający się na magii czują nieprzyjemne aury dochodzące z tamtego miejsca.

Kolcogrzywy zdecydowanie coś planują. Niektórzy mówią, że ma to związek z karawaną kupiecką, eskortowaną przez grupkę najemników, która dotarła do Rozdroży kilka dni temu. Coś się święci.
Post sponsorowany przez FlejmHejtFerment spólka z.o.o.

Awatar użytkownika
100
imiennik
GM
GM
Posty: 520
Kontaktowanie:

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#242 » 30 lip 2017, 10:49

Rozdroża znowu.

Parę dni temu spokojne jak dotąd miasto nieco się ożywiło, a to za sprawą bandy najemników, którzy od dłuższego już czasu stacjonują poza murami miasta.

Otóż wspomniane kilka dni temu owi najemnicy zniknęli ze swojego oboziku, pozostawiając w nim jedynie goblinkę, która miała wszystkiego pilnować. Grupka składająca się z niewielkiej orczycy, rudowłosej półelfki, taureńskiego szamana, Ludzkiej kobiety, ogra, goblina, krasnoluda oraz czerwonowłosego trolla wyruszyła na północ od traktu między Rozdrożami a Ratchet. Wybrali się przed zapadnięciem zmroku i nie było ich kilka dobrych godzin, po których zaczęli wracać. Wpierw do Rozdroży wbiegł goblin, ubabrany po łokcie we krwi, gnając co sił w nogach do najbliższego znachora. Zaraz po nim do miasta wparował krasnolud i ogr, niosąc na rękach taureńskiego szamana - ledwo żywego. Rogacz został zostawiony w rękach tamtejszego znachora, a trójka wróciła do obozu najemniczego.

Niedługo po nich, do obozu powróciła też reszta eskapady - troll, ork i orczyca - dwóch pierwszych taszczyło ze sobą na plecach wielkie, wiklinowe, ociekające krwią kosze, w których znajdowały się głowy, lub resztki głów kolcogrzywów.

Co się stało z resztą najemników? Nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że kto zainteresował się sprawą i wyruszył na pagórki na północ od traktu, z których powrócili najemnicy, zastał tam pobojowisko w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się wioska kolcogrzywów - ich chaty leżały w strzępach i drzazgach, ich ciała z urżniętymi głowami porozrzucane w nieładzie, pod zboczem ogrom pęknięć, do których wpływała woda, a wszystko to mokre, wypełnione kałużami wody zmieszanej z krwią. Ci, którzy przybyli wystarczająco wcześnie, dostrzec mogli jeszcze resztki topniejącego lodu.

Cokolwiek się tam wydarzyło, wiadomo jedno - trakt między Rozdrożami a Ratchet stanie się teraz zdecydowanie spokojniejszy, jeśli o napady świnioludzi chodzi, zaś najemnicy zwrócili na siebie uwagę mieszkańców miasta.

#Najemniki
Post sponsorowany przez FlejmHejtFerment spólka z.o.o.

Awatar użytkownika
85
Huker
GM
GM
Posty: 635

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#243 » 15 sie 2017, 20:25

DRAENOR
Wszędzie tam, gdzie na Draenorze docierają druidzi Kręgu Cenariusa, można usłyszeć niepokojące wieści. Ponoć ktoś rozsierdził obrońców równowagi i przybyli z Azeroth słudzy Matki Natury szukają odpowiedzialnych za masakrę dokonaną na jednym z trzech plemion zdegenerowanych draenei w Zangarmarsh. Winni okrutnej zbrodni wybili całość męskiej populacji, skazując prymitywne społeczeństwo na pewną zagładę. Bez myśliwych i wojowników, kobiety oraz dzieci szybko padli łupem nag, które do tej pory współpracowały z plemieniem, będąc monitorowane przez Krąg Cenariusa. Łuskowate istoty oczyściły wioskę ze wszystkich draenei, zabierając je w niewolę do swoich siedzib.

Być może zagłada dzikiego plemienia - które odpowiedzialne było za ataki na samotnych podróżnych, porywanie ich i oddawanie w niewolę nag w zamian za ich patronat - nie wywołałaby takiego poruszenia druidów, gdyby nie ogromny impakt, jaki wywarło to na ekosystemie bagien. Brak tych wprawnych łowców, którzy utrzymywali w równowadze liczbę bagiennych drapieżników, polując na nie regularnie, zachwiał strukturą Zangarmarsh. Zaledwie kilka dni po masakrze odnotowano wzmożoną aktywność bagiennych nietoperzy w tamtych rejonach, które w przeciwieństwie do draenei, nie obawiają się atakować chronionych karawan z Shattrath.

Co dokładnie druidzi planują zrobić, gdy wytropią winnych masakrze, trudno powiedzieć. Plotki niosą, że przygotowują specjalne więzienia - zgodnie z modłą nocnych elfów - by uchronić popękany świat od bezmyślnych morderców, których i tak nie brakuje na Draenorze.

Awatar użytkownika
100
imiennik
GM
GM
Posty: 520
Kontaktowanie:

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#244 » 15 sie 2017, 20:34

Różne miejsca na Azeroth

Do domów zaczęli wracać byli członkowie Syndykatu Technomagicznego. W różnych odstępach czasowych, jednak tego samego dnia każdy, kto należał do gildii technomagicznej powrócił do siebie. Bez niczego, w samych ubraniach, które miał na sobie w trakcie ewakuacji. Bowiem w siedzibie rozpętało się dzisiejszego dnia prawdziwe piekło.

Plotki są różne, choć najczęściej pojawia się ta, mówiąca o impulsie magicznym, który przeszedł przez siedzibę, dezaktywując wszystkie mechagnomy, konstrukty i każdą machinę, jaka weń akurat przebywała. Ostatnie wydarzenia w Storm Peaks sprawiły, że impuls dezaktywujący urządzenia spowodował podjęcie decyzji o natychmiastowej ewakuacji. Cały Syndykat zebrał się na tarasie pod wejściem, i gdy ostatnia trójka jego członkow: Bastien, Fenvara oraz Vanas, dołączyli do reszty, wrota do Uldis, w którym mieściła się siedziba gildii, zostały zamknięte, a mechaniczne trzewia góry aktywowały się, mieląc wszystkie zabudowania, jakie na nich stały z dziecinną łatwością. Drgania pracy mechanizmów były tak silne, że spowodowały lawinę, która dodatkowo zasypała kopułę prowadzącą do środka. Technomagowie i inni załadowali się czym prędzej na sterowiec i odlecieli. Na sterowcu zapadły kolejne decyzje.

Na wstępie wyjaśniono, że zniszczenie siedziby spowodowane zostało przez badania nad magicznymi ładunkami wybuchowymi, które wymknęły się spod kontroli. Oznajmiono także, że wszelkie szkody materialne, pieniądze z ubezpieczeń i za projekty członków syndykatu zostaną wypłacone w przeciągu tego tygodnia.

Po tym ogłoszono, że Kabała 5.3, w skład której wchodzą założyciele Syndykatu Technomagicznego: Fanala Birdkin, Grimm Jednoręki oraz Czarnoksiężnik Mememgem oficjalnie ogłaszają rozwiązanie gildii. Jej członkowie zostali odstawieni do swoich domów tego samego dnia.

Syndykat Technomagiczny przestał istnieć.
Post sponsorowany przez FlejmHejtFerment spólka z.o.o.

100
azsyrg
Posty: 824

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#245 » 30 sie 2017, 15:19

Góra Hyjal

Mówi się o tym, że wczorajszej nocy obóz Srebrzystej Krucjaty na górze został zaatakowany. Podobno Kult wykorzystał tylko garstkę swoich oddziałów latających, a spora część obozu krzyżowców została zniszczona. Być może to zapowiedź zmiany taktyki ze strony wspólnego wroga Azeroth...

100
azsyrg
Posty: 824

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#246 » 11 wrz 2017, 11:07

Góra Hyjal i wszędzie gdzie śledzą losy jedynej słusznej wojny...

Mówi się o wielkim i okupionym ogromnymi stratami zwycięstwie w Sanktuarium Malorne. Kaplica elfickiego boga została odbita, a siły Kultu złamane i wyniszczone. Wszyscy świętują tryumf w którego blasku chowa się cień. Wraz z tymi wieściami sztab Nocnych Elfów jak i Krucjaty wysłał ogłoszenia wzywające do udzielenia pomocy wszystkie narody czy indywidualności chcące aby ten świat przetrwał...

Awatar użytkownika
85
Huker
GM
GM
Posty: 635

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#247 » 07 sty 2018, 12:31

Góra Hyjal

Cokolwiek by nie mówić o działaniach Srebrzystej Krucjaty i jej sojuszników na Górze Hyjal, niezaprzeczalnym faktem jest to, że odnieśli zwycięstwo - okupione ogromnymi stratami, ale słuszne. Wczorajszego dnia ostatni obóz Kultu Młota Zmierzchu został zniszczony w części, której obroną zajmowały się połączone siły pod biało-złotym sztandarem. Nocne elfy oraz Rada Trisfal domykają swoje operacje, oczyszczając zbocza świętej ziemi z plugastw pozostawionych przez fanatycznych wyznawców Starych Bóstw. Jedynie portal na plan ognia stał na przeszkodzie bohaterów, by mogli powrócić do domów, na zasłużony odpoczynek. Jednak, jak miało się okazać, nie trwało to długo.

Niedługo po zdobyciu ostatniego artefaktu, Tirion Fordring po raz ostatni zgromadził poselstwa od swoich sojuszników. W przyczółku Sothan zjawiła się nielubiana emisariuszka Exodaru, magiczna artylerzystka Fyhiaer w towarzystwie nocnej elfki, której białe szaty oraz srebrzysta biżuteria sugerowały przynależność do wysokiej kasty kapłańskiej Elune. Zaraz po tym, jak obie kobiety udały się do namiotu sztabowego, gwardziści poprowadzili kolejnych gości z miejsca, gdzie ustawione były kręgi teleportacyjne - ork ubrany w zwierzęce skóry i ozdoby z kości, a także troll w skąpym ubiorze, chociaż sugerującym równie dzikie powołanie, dołączyli do zebranych w wyciszonym pomieszczeniu. Ostatni na miejsce dotarł czarodziej Dalaranu - znany już niektórym wróżbita, pomagający wcześniej przy sprawie Cathrilli Silverine. Obrady Wysokiego Lorda oraz pułkownik Joveny Deli z sekcji magicznej Srebrzystej Krucjaty z nowoprzybyłymi osobami trwały długo, jednak po paru godzinach uzgodniono wszystko. W trakcie, kiedy wszyscy żołnierze odpoczywali, lizali rany lub opłakiwali nielicznych, poległych towarzyszy, Tirion Fordring odprawił pułkownik Delę w towarzystwie kapłanów i magów Srebrzystej Krucjaty przy bramie, a następnie pożegnał osobiście emisariuszkę Exodaru, która opuściła obóz z grupą draeneiskich sojuszników. Ani jedna, ani druga grupa nie wróciła do obozu tej nocy - podobnie jak osobistości, które opuściły go kręgami teleportacyjnymi.

Przed dzisiejszym południem, na obszarze całej Góry Hyjal, dało się odczuć drastyczny wzrost temperatury. Powietrze wypełniło się czarnymi, zwęglonymi drobinami niezależnie od tego, w którym miejscu się znalazło. Przez parę minut nawet oddychanie stawało się niebezpieczne i nie raz trzeba było pomagać drugiej osobie się odkrztusić. W momencie, kiedy warunki stawały się naprawdę nie do zniesienia, pojedynczy wstrząs poruszył górą. Po nim temperatura zaczęła stopniowo spadać, aż unormowała się, a ciemny osad opadł na ziemię, zasnuwając ją wulkanicznym pyłem. Wszyscy instynktownie spoglądali w stronę, gdzie znajdował się ognisty portal. Samego Tiriona można było przyłapać na tym, jak odchodził od swoich obowiązków i wypatrywał powrotu podwładnych. Na szczęście nie musieli czekać. Pułkownik Jovena Dela oraz emisariuszka Fyhiaer, obie wraz ze swoimi podopiecznymi, powróciły zmęczone i całe w sadzy. Radosne okrzyki, które powitały sekcję magiczną, a także gratulacje Wysokiego Lorda, ostatecznie przesądziły o tym, że wyprawa Srebrzystej Krucjaty na Hyjal dobiegła końca. Po trudach, jakie ich spotkały, zdradach oraz sabotażach, przyszedł czas odpoczynku. Jednak po okrzykach radości, na ustach wielu żołnierzy pozostało pytanie: co dalej?

Póki co przyczółek Sothan stał się bazą operacyjną Srebrzystej Krucjaty - pozostałe punkty-forty są rozbierane, a materiały transportowane do Nowego Lordaeronu. Jak na razie nikogo nie puszczono do domu, do czasu aż transport nie zostanie ukończony, na wypadek działań zaczepnych wroga. Ale powrót jest kwestią dni, a żołnierze i ochotnicy nie mogą się już doczekać.

Awatar użytkownika
100
Damtork
Posty: 256
Kontaktowanie:

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#248 » 08 sty 2018, 19:01

Zatoka Łupów
Obrazek

Wczorajszego wieczoru pod "Słonym Żaglem" o dziwo pojawił się spory tłumek, tak stałych bywalców jak i przyjezdnych. Niby nic o czym warto plotkować, a jednak mówi się, że był wśród nich kot, ale nie taki kici kici... humanoidalny złoty kot- jak to mówią taki wiesz worgen, tylko zamiast wilka kot.- Tak mówią. Wiadomo taki przybysz zwraca sporo uwagi na siebie. Ten długo czekać nie musiał. Dostał zaraz po zębach od blond włosego mężczyzny. Motłoch jak to motłoch zaczął stawiać i "dopingować" swoich faworytów. Jednak zaczepny agresor jak szybko walkę zaczął tak i ją skończył. Mówią, że przy tym naraził się łysemu, czarno-brodemu krasnoludowi. To już by wystarczyło aby miasto dziś huczało od plotek lecz Zatoka ma taką specjalność, że jeśli już coś się tu wydarzy, to wydarzenie to ma rozmach. Kilka chwil później ów krasnolud wdał się w bijatykę z taurenem, ta walka już nie skończyła się polubownie. Podobno tauren długo będzie wspominał twardość krasnoludzkich czaszek. Tłum żądny krwi mógł tego wieczoru oglądać również potyczkę półorczycy i człeczyny który obstawiał w poprzedniej walce. Zresztą rzekomo został oszukany przez pandarena. Cóż za wieczór w tej cichej i spokojnej krainie.
Obrazek

Hergen
Posty: 42

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#249 » 17 lut 2018, 21:42

Azeroth
Dzisiejszej nocy na nocnym niebie pojawił się znak, spadająca gwiazda tląca się niczym ostatnie tchnienie wdowy. Znakowi natomiast towarzyszył blask wzbudzający zarówno nadzieję jak i strach. Bo czego może to być zwiastun? Kolejnej plagi nękającej ten świat? A może to jakiś drogocenny artefakt wraca z wirującej pustki? Może to jednak całkowicie zwyczajne zjawisko astronomiczne?


Event:
1.Dosyć rozbudowany wątek dostępny dla wszystkich postaci niezależnie od stanu SW oraz przynależności. Jedynym wymogiem jest możliwość swobodnego przemieszczania się po ziemiach przymierza lub hordy.
2.Wszelkie informacje dostępne na Discordzie.

69
Guliasz
Posty: 170

Re: Plotki Ziem Neutralnych/Inne

Post#250 » 20 mar 2018, 17:05

Lalalan

Dalarańczycy przywykli do tego, że w mieście często mają miejsce dziwne rzeczy. Jak wtedy, gdy stary Apprentor postanowił ułatwić sobie pracę za pomocą ożywionej miotły, która dała się uspokoić jedynie za pomocą siekiery. Wczorajsze wydarzenia być może nie były tak nietypowe, ale równie niepokojące.

No bo to przecież normalne, że obywatele po prostu znikają podczas codziennej rutyny. Jak pewien nieokrzesany ork podczas pobytu w karczmie czy elfka podczas lektury w bibliotece. Ta dwójka bez wątpienia została teleportowana w bliżej nieokreślone wbrew ich woli, przez co spowodowali małe zamieszanie wśród świadków. Konsternacja jednak szybko opadła, gdy kilka godzin później wspomniana dwójka pojawiła się nad fontanną i zaliczyła piękny skok synchroniczny. Cokolwiek się z nimi działo nie było to ani lekkie ani przyjemne, o czym świadczyły liczne rany i poparzenia.

Jedni podejrzewają, że zostali wezwani na tajną misję. Inni, że coś przeskrobali i dostali w kość na treningu. Jeszcze ktoś inny twierdzi, że porwał ich Młot Zmierzchu. A stary Apprentor, ten od miotły, uważa że pewnie eksperymentowali z magią w wolnym czasie. Ale w to ostatnie nikt mu nie uwierzył, że względu na siekierę, którą ZUPEŁNIE PRZYPADKIEM trzymał w dłoni.

Wróć do „Wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Zaloguj się  •  Zarejestruj się